top of page

Botoks może być pomocny w leczeniu depresji!

Zaktualizowano: 10 paź 2021


Wielu z nas zapewne zauważyło u siebie tendencję do marszczenia czy wzmożonego napinania mięśni czoła w sytuacji skupienia czy stresu. Fakt, że nasze emocje wpływają na wyraz twarzy jest znany od dawna - w końcu tylko nielicznych cechuje kamienna mina bez wyrazu.

Już XIX-wieczni myśliciele, zwłaszcza ewolucjonista Darwin, postawili hipotezę, że wyraz twarzy wysyła sygnały do emocjonalnej części mózgu, wywołując adekwatne uczucia. Zgodnie z tą hipotezą, smutny wyraz twarzy nie stanowiłby reakcji na odczuwany smutek, ale odwrotnie, że subiektywne uczucie smutku zostało wywołane przez markotną minę. Jako rozwinięcie tej idei, w XX wieku powstała hipoteza mimicznego sprzężenia zwrotnego.

Na jej podstawie uznano, że botoks hamując mimikę ostrzykniętych nim mięśni twarzy działa jako blokada złych emocji😊.

Producent jednego z preparatów zawierających toksyną botulinową, Allergan, prowadzi obecnie intensywne działania w celu uzyskania aprobaty FDA, która ma na celu wprowadzenie botoksu do leczenia depresji. Do tej pory FDA zaaprobowała stosowanie botuliny w celu leczenia nadmiernej potliwości, zmarszczek mimicznych twarzy okolicy oka i czoła, nadreaktywnego pęcherza moczowego, przewlekłych migren i spastyczności kończyn. Teraz, Allergan przeprowadza badania kliniczne, mające na celu udowodnienie, że lek może pomóc w leczeniu depresji, co jest ostatnim krokiem przed ubieganiem się o aprobatę FDA.